Strona główna Trzeci sezon: 15 X - 13 XII 2001

Trzeci sezon (15 X - 13 XII 2001)

1. Wyniki badawcze

I. Operacja rozbijania kamienia Alfa

Zgodnie z założeniami, obecny sezon rozpoczął się od prac przygotowawczych do rozbijania 100-tonowego kamienia α. Wykorzystując nagromadzony w ubiegłym sezonie materiał zgromadzony w tymczasowych redimach wzdłuż północnego masywu gebla, zbudowano na zboczu na wschód od kamienia Alfa platformę oporową sięgającą spodniej strony kamienia; na tej wysokości była ona prawie 3 m szeroka, co gwarantowało solidną podporę chroniącą głaz przed dalszym pochylaniem się w kierunku wschodnim. Jednocześnie od strony zachodniej trwało ostrożne podkopywanie głazu mające na celu odzyskanie przezeń bardziej poziomego położenia. Cel ten udało się zrealizować po tygodniu prac: od tej chwili kamień nie groził już upadkiem i można było przystąpić do jego rozbijania. Niestety, struktura tego głazu różniła się od tej, jaką posiadały prawie wszystkie duże kamienie usunięte dotychczas; Alfa był wewnętrznie skrystalizowany i niejednolicie uwarstwiony, co stwarzało poważne trudności techniczne przy procesie jego rozbijania. Operację udało się zakończyć dopiero po 5 tygodniach, był to jednak znaczny sukces, także psychologiczny, gdyż powszechnie obawiano się, że przedsięwzięta przez nas operacja zakończy się katastrofą. W tym samym czasie zostały także rozbite dwa głazy usytuowane na północny wschód od α: kamienie β (Beta) i γ (Gamma). Rozbicie pozostałych dużych kamieni przewidziano na następny sezon.

II. Sondaż na wschodnim skraju „Przedsionka”

Przy okazji likwidowania redimów pod północnym masywem klifu, usunięto też tymczasowe nagromadzenie kamieni w „Przedsionku”, co umożliwiło dokończenie badań w jego wschodniej części, przerwanych w ubiegłym roku ze względów bezpieczeństwa, jeszcze przed usunięciem „Wzgórza”. W odległości ok. 3 m od zachodniej ściany wysokiego klifu skalne podłoże opadało zupełnie pionowo, by ok. 1,00 m niżej przejść w poziom. Takie ukształtowanie gebla wyraźnie wskazywało na działanie człowieka. Dalsze wykopaliska w tym miejscu były tymczasem niemożliwe bez usunięcia zasypu piętrzącego się w rejonie „Węgaru” i mającego za podstawę wielkie kamienie: δ, ε, ζ i λ.

III. Oczyszczenie terenu poniżej miejsca, gdzie spoczywał głaz Alfa

W tym sezonie prace wykopaliskowe były jeszcze prowadzone przy założeniu istnienia na terenie półki nawet dwóch odrębnych grobów. O ile sondaż w rejonie „Przedsionka” służył sprawdzeniu ewentualnej lokalizacji jednego z nich, usunięcie kamienia Alfa stworzyło możliwości weryfikacji założenia, według którego wejście do (drugiego) grobu mogło się znajdować pod tym olbrzymim głazem. Pomyślnie udało się rozwiązać problemy logistyczne z usuwaniem ogromnej ilości materiału pochodzącego zarówno z rozbitego kamienia α, jak i otaczających go mniejszych kamieni i sterty gruzu, na której leżał. Należało też systematycznie usuwać platformę oporową zbudowaną przed rozbiciem głazu, a także likwidować pozostałe tymczasowe redimy spod północnego masywu gebla. Tworzyło to w sumie setki ton materiału, jaki należało usunąć z badanego terenu. Na szczęście, na południe od niego teren bardzo wyraźnie się obniżał, tworząc pomiędzy zachodnim masywem klifu a kilkoma naturalnymi występami skalnymi odległymi od niego o kilkanaście metrów obszerną nieckę, w której został umiejscowiony nasz główny redim. Wykopaliska osiągnęły wkrótce poziom naturalnego podłoża na wysokości skalnego występu na wschód od ”Bramy”. Wkrótce dość niespodziewanie zaledwie 0,80 m dalej na wschód ukazało się jakby wycięcie skały pod kątem prostym, schodzące pionowo w dół – ślad niewątpliwej interwencji człowieka; miejsce to nazwano „Narożnikiem”. Okazało się, że obie ściany „Narożnika” schodzą wyraźnie w dół i wkrótce zachodnia ściana, opadająca pionowo, przybrała wygląd analogiczny do wysokiego klifu; tę ścianę, o wysokości ponad 3 m, zaczęliśmy określać mianem „Małego Gebla”. Na głębokości ok. 1 m luźny zasyp pod „Małym Geblem”(w którym zostały znalezione ślady ogniska i czyjegoś posiłku: nadpalone patyki oraz kawałek kości z wyraźnymi śladami noża) skończył się i ustąpił miejsca bardzo twardej warstwie „cementu” przypominającej podobne warstwy w „Niszy” i pod północnym masywem klifu. Warstwa ta przypominała zarówno twardością, jak kolorem naturalną skałę i trzeba było używać kilofów, dłut i młotków, by ją usuwać. Grubość tej warstwy wahała się od 15 do 30 cm i zalegała ona całą przestrzeń pomiędzy „Małym Geblem” a „Filarem”, opadając lekko ku wschodowi. Poniżej, w południowej części wykopu, bliżej „Narożnika” leżało kilka dużych kamieni, natomiast nieco dalej na północ, dokładnie poniżej miejsca, gdzie leżał głaz Alfa, zamiast kamieni zalegała gruba na 1 m warstwa żółtego piasku, takiego samego, jak piasek odkryty w poprzednim sezonie pod północnym masywem gebla. Ponieważ piasku nie było w samym „Narożniku”, z pewnością nie stanowił on naturalnego depozytu nawianego przez wiatry, ale musiał być tu przyniesiony przez człowieka. Poniżej warstwy piasku, tuż pod samą pionową ścianą „Małego Gebla” leżały, jeden nad drugim, duże płaskie kamienie: niepodobna, by mogły się tak ułożyć w sposób naturalny i tak blisko pionowej skały, gdyby same spadły; znów był to dowód na celową aranżację człowieka. Po usunięciu kamieni okazało się, że poniżej zalega kolejna warstwa wtórnego miękkiego zasypu położonego przez człowieka. W warstwie tej znaleziono m. in. paleolityczny rdzeń krzemienny, kolejne odłupki, fragmenty kości i pestki niezidentyfikowanego owocu. Ta wtórna warstwa, charakteryzująca się nawet ciemniejszym kolorem, niż biały pył wapienny, leżała, jak wtedy sądziliśmy i jak zapewniali najbardziej doświadczeni robotnicy, bezpośrednio na skalnym calcu, wykopaliska w tym miejscu uznano zatem za zakończone. Po dwóch latach miało się okazać, że to tylko kolejna warstwa „cementu”... (por. wyniki badań jesiennego sezonu 2003).

IV. Sondaż po zachodniej stronie „Filaru”

W ostatnim tygodniu badań przeprowadzono badania sondażowe bezpośrednio po zachodniej stronie „Filaru”. To miejsce było intrygujące, ponieważ znajdowało się w samym rogu pomiędzy południową ścianą „Małego Gebla” a masywem „Filaru”, a nad tym miejscem spoczywał potężny głaz, jeszcze bardziej czyniąc je ukrytym. Tuż obok znajdował się także wkop złodziejski nr 2. Po usunięciu twardej warstwy wykopaliska postępowały szybko, gdyż zasyp był tu wyjątkowo luźny i pozbawiony większych kamieni. Okazało się, że w odległości ok. 1 m od „Filaru” naturalne podłoże skalne opada niemal pionowym uskokiem, dalej zaś opadając podchodzi pod „Filar”. Ponieważ nie natrafiono choćby na fragment szybu (dominowało wówczas przypuszczenie, że ewentualny grobowiec powinien mieć charakter grobu szybowego), wykopaliska przerwano, zwłaszcza, że oparty na „Filarze” głaz wyglądał dość niebezpiecznie.

2. Wnioski i wstępne założenia następnego sezonu

 

Sezon 2001 był zdominowany przez wielką operację usuwania groźnego kamienia Alfa i wielkiej ilości skalnego materiału zgromadzonego wokół tego głazu i pod nim. Badania archeologiczne, zwłaszcza pod „Małym Geblem”, przyniosły kolejne potwierdzenie, że na badanym terenie została przeprowadzona w starożytności ogromna operacja techniczna, dla celów której przytransportowano na górę wielkie ilości obcego materiału, np. piasku. Twarda warstwa poniżej kamienia α była zjawiskiem intrygującym, choć nadal jeszcze nie wykluczaliśmy, że jest to jakaś naturalna sedymentacja. Ponieważ wciąż kierowaliśmy się założeniem, że grobowiec powinien mieć charakter szybowy i wejście do niego powinno się znajdować gdzieś na powierzchni łoża skalnego, choć zapewne ukryte, planując kolejny sezon postanowiliśmy usunąć pozostałe jeszcze na terenie duże głazy i poznać niedostępne dotychczas miejsce za „Węgarem”. Szczególnie obiecująco wyglądały wykopaliska pod kamieniami: λ (Lambda) i δ (Delta). Pierwszy był ogromny i leżąc niemal poziomo zasłaniał sobą duży fragment podłoża, gdzie mógł się zmieścić szyb grobowy. W okolicach kamienia Delta znaleziono w ubiegłym roku białe odłupki i wkop złodziejski nr 4, a w tym roku fragment ceramiki bardzo podobny do tego, który został znaleziony w pierwszym sezonie we wkopie 1A w „Niszy” i wydatowany przez ceramologów na Nowe Państwo.

3. Bibliografia

 

Andrzej Niwiński, Preliminary report on the activities of the Polish-Egyptian Archaeological Cliff Mission at Deir el-Bahari in the season 2001. (złożono w SCA);

Andrzej Niwiński, Czekając na Herhora... Odkrywanie tajemnic Teb Stubramnych czyli szkice z dziejów archeologii Egiptu., Warszawa 2003 i 2005, str. 496-506 (zob. poniżej).

Okładka książki

 

 

  Przeczytaj fragment książki "Czekając na Herhora...", str. 496 - 506
 

Joomla Extensions Directory Listing