|
Kamil Zachert
|
 |
« Odpowiedz #15 : 08 Sty 2010, 22:28:18 » |
|
A właśnie, czy żółto- i czerwonoskózy podchodzą również pod pojęcie chałaga??
Podchodzą, bo da się ich schrupać i na żółto, i na czerwono, razem z portfelem 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Kate
Nowy użytkownik

Wiadomości: 10
|
 |
« Odpowiedz #16 : 09 Sty 2010, 11:32:50 » |
|
Japończycy wszystko robią szybko, mówią, jedzą, jeżdżą, jak to się mówi "nie mają czasu taczki załadować"  .. Egipt musi ich przerażać, ciągłe "osborn człowieku, gdzie się spieszysz?". I te białe rękawiczki na dłoniach japońskich turystek.. taaa, żadnych plam, żadnych!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Kamil Zachert
|
 |
« Odpowiedz #17 : 09 Sty 2010, 17:54:36 » |
|
I te białe rękawiczki na dłoniach japońskich turystek.. taaa, żadnych plam, żadnych!
Bywa i tak, że turyści z Japonii noszą na twarzach maseczki zasłaniające usta i nos. Widziałem takich jesienią w Dolinie Królów.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
SETH
Nowy użytkownik

Wiadomości: 33
|
 |
« Odpowiedz #18 : 19 Sty 2010, 00:56:49 » |
|
Japończycy wszystko robią szybko, mówią, jedzą, jeżdżą, jak to się mówi "nie mają czasu taczki załadować"  .. Egipt musi ich przerażać, ciągłe "osborn człowieku, gdzie się spieszysz?". I te białe rękawiczki na dłoniach japońskich turystek.. taaa, żadnych plam, żadnych! Tak... Japończycy są bardzo szybcy i (jak dla nas) dziwni... A zresztą nie ma się co dziwić. Dobrze wiemy jaki "DZIKI" styl życia prowadzą... Nawet nie wiem czy występuje w Japonii taka choroba cywilizacyjna jak stres...? Jeżeli tak, to pewnie w małych ilościach (znając ich optymistyczne nastawienie do ciężkiego świata w jakim żyją). Pamiętam że Japończycy zawsze wywierali na mnie dobre wrażenie. Pomijając incydent zaistniałej sytuacji podczas wakacji spędzonych w Monachium. Kiedy stałem przed Eventarena w Olympiapark oczkując wystawy grobu Tutenchamona pt. "Tutanchamun - Sein Grab und die Schatze" (oczywiście repliki, ale jak precyzyjnie stworzone! Zobaczcie Państwo ten filmik na YT: http://www.youtube.com/watch?v=sHccGuxl1UE). Kolejki były tam straszne! Ludzie zmierzli, niecierpliwi. To właśnie wtedy, podczas tego gwaru w upalny dzień, pewna rodzina Japończyków zaczęła konsumować cuchnące... Nie wiem jak to opisać... Rybim łajnem? Czy jeszcze gorzej, sushi! (nie mam nic do tej potrawy, ale to było przegięcie!) Pamiętam tylko tyle że krew nagła mnie zalała i po prostu poszedłem do domu po godzinie męczącego czekania!!! Dopiero na drugi dzień zamówiłem już gotowe bilety i bez problemu mnie przepuszczono! Na szczęście wtedy nikt już nie jadł sushi
Pewna osoba kiedyś powiedziała... "Jeżeli przy odrobinie szczęścia jakiś Japończyk nie pomyli Polski (POORANDO) z Holandią (ORANDA), to są trzy rzeczy, które powinien skojarzyć z naszym krajem: Chopina, Auschwitz oraz wszechobecny chłód." Ja bym jeszcze dodał do tego że dużo Japończyków kojarzy Polskę z Wrocławiem, fabryki LG i te sprawy 
No to teraz całkowicie odeszliśmy od debatowania na temat Luksoru 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Maat
Nowy użytkownik

Wiadomości: 34
|
 |
« Odpowiedz #19 : 05 Lut 2010, 17:02:33 » |
|
O Matko jedyna! Ja to wszystko czytam i granat mi się w kieszeni odbezpiecza. Rok temu w lutym jeszcze było normalnie w Luksorze. To wszystko razem oznacza chyba, że mam teraz ostatnią szansę na normalne poruszanie się po zachodnim brzegu. Bo jadę na własny wikt i opierunek. Kilka lat temu dałam się wrobić w spacery czwórkami krokiem wermachtu (byle nie za wolno!) po trzech zabytkach w trzy godziny. Od tej pory jeżdżę bez biur podróży i za każdym razem stwierdzam, że jeszcze za mało zobaczyłam. Po powrocie napiszę, jak postępują prace budowlane. Mam nadzieję, że nie za szybko 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Kamil Zachert
|
 |
« Odpowiedz #20 : 05 Lut 2010, 18:39:50 » |
|
Po powrocie napiszę, jak postępują prace budowlane. Mam nadzieję, że nie za szybko  A kiedy wybierasz się do Egiptu?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Maat
Nowy użytkownik

Wiadomości: 34
|
 |
« Odpowiedz #21 : 05 Lut 2010, 20:46:45 » |
|
Już w środę! Do Luksoru na dwa tygodnie (ferie z pracy - belfer jestem  ) Rok temu byłam w tym samym czasie co wy, to znaczy misja 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Kamil Zachert
|
 |
« Odpowiedz #22 : 06 Lut 2010, 09:11:39 » |
|
Już w środę! Do Luksoru na dwa tygodnie (ferie z pracy - belfer jestem  ) Rok temu byłam w tym samym czasie co wy, to znaczy misja  No, to za te dwa tygodnie bardzo prosimy o relację o tym, co Egipcjanie pozmieniali w Tebach Zachodnich. A zatrzymujesz się w hotelu czy gdzieś prywatnie?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Maat
Nowy użytkownik

Wiadomości: 34
|
 |
« Odpowiedz #23 : 06 Lut 2010, 13:26:43 » |
|
Relacja będzie. Nie ma sprawy. Tym razem jeszcze w hotelu, ale takim rodzinnym, nie wypasionym, bo bym finansowo nie zdzierżyła, a do Luksoru jechać muszę i kropka! Inspiruje mnie. Znany powszechnie kolega profesor N. coś wie na ten temat  . Osobiście wolę w szczególy nie wchodzić, bo wyjdę na stukniętą Następny wyjazd (tak, tak, plany juz są, ale data niesprecyzowana) będzie długi, bo na jakieś dwa miesiące, z tym, że wtedy wynajmę jakieś małe mieszkanie. Rozeznanie muszę zrobić wśród tych kilku znajomych, którzy mieszkają w Luksorze. Się zobaczy. No i co? A nie mówiłam, że gaduła jestem? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Maat
Nowy użytkownik

Wiadomości: 34
|
 |
« Odpowiedz #24 : 15 Mar 2010, 15:55:53 » |
|
No to wróciłam. Cała i zdrowa, choc nieco ugotowana, bo 38 stopni w lutym to się raczej nie spodziewałam. Mury rosną, jak zauważyłam, raczej wzdłuż niż w górę, bo niskie jakies są, na szczęście. Nawet ja, przy moim wzroście siedzącego psa, spokojnie mogę taki murek przeskoczyć (sprawdzałam, to wiem  ). W Dolinie Królów niezmiennie wykopki, więc otwartych jest przeciętnie 7-8 grobowców, naprzemiennie zresztą. Wykłady z Muzeum Mumifikacji nadal pasjonujące (przynajmniej ja na takie trafiłam), książki nadal taniej można kupić w Deir-el-Medina niż w Aboudi Bookshop, polska misja w świątyni Hatszepsut, co stwierdzam z ogromnym rozżaleniem, bardzo nieprzyjemna dla polskich turystów, ale to chyba takie nasze typowe piekiełko, nowe promy na Nilu są zachwycające, zaś teraz Egipcjanie proponują juz nie tylko motor-boat i helikpoter, ale dorzucają pralkę automatyczną. Jednym słowem - fajnie. Polecam wszystkim wyprawę do Abydos, można też zwiedzic Denderę. Zachwycające. Jak znajdę trochę czasu i urochomię się facebooku to dam znać, bo mam masę ciekawych zdjęć (nie wyłączając wnętrza jednego z grobowców - i nie pytajcie się jak je zdobyłam  ) To tyle.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Kamil Zachert
|
 |
« Odpowiedz #25 : 15 Mar 2010, 19:45:55 » |
|
Witamy z powrotem! Cieszę się, że ten mur to tylko murek i przynajmniej widoku nie zasłoni. Bardzo chętnie zapoznamy się z Twoimi wrażeniami z pobytu w Luksorze. Rzeczywiście widać tam zmiany na każdym kroku. Nowe promy widziałem już jesienią ubiegego roku, ale tym helikopterem i pralką to jestem zaskoczony!  A kto nie może jechać teraz do Luksoru, to zobaczy go już niebawem w filmie opartym na moim scenariuszu, który opowiada o zabytkach Karnaku, Luksoru i Teb Zachodnich. Obraz trochę w konwencji "kina drogi", przewodnikiem ekipy filmowej po Egipcie jest prof. Niwiński. Premiera już w drugiej połowie kwietnia 2010 r.
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 15 Mar 2010, 20:09:22 wysłane przez Kamil Zachert »
|
Zapisane
|
|
|
|
Maat
Nowy użytkownik

Wiadomości: 34
|
 |
« Odpowiedz #26 : 17 Mar 2010, 12:51:50 » |
|
To ja od razu poproszę o info - gdzie to będzie pokazywane, jak to zdobyć, najlepiej jeszcze za ile (jeśli na DVD  ). Bo z kolegą profesorem, choćby z racji jego aktualnej nieobecności, trudno się w kwestiach praktycznych dogadać  . A swoją drogą, miły Kamilu, czy gdzieś nie było czegoś o kryptoreklamie na forum? To jak będzie wychodziła moja książka związana tematycznie z Egiptem jak najbardziej starożytnym, to też będę mogła tak od niechcenia wspomnieć? A Mur Luksorski ma jakieś 80 cm wysokości i 40 cm szerokości. Niczego nie zasłania. No dobra, poświęcę się i w weekend siądę do tego facebooka to zamieszczę tam fotki murku. Bo ciągle nie mam czasu - a to szkoła, a to lekcje prywatne (jak najbardziej oficjalne  ), a to studia (bo na stare lata zgłupiałam i Egiptologię studiuję  ), i cała reszta babskiej roboty, że nie wspomnę o egipskiej pisaninie, o której wyżej. Zatwierdzonej przez czynnik najwyższy, a mianowicie profesora N. osobiście, więc nie głupoty. A w Luksorze polecam dla ochłody zimną karkade z lodem. Działa łagodnie nie przerywając snu  . Tyle razy tam byłam i po raz pierwszy tak się urządziłam jak ostatni frajer! Chyba od tych temperatur. Chyba starczy na dziś  Pozdrawiam.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Kamil Zachert
|
 |
« Odpowiedz #27 : 17 Mar 2010, 17:43:26 » |
|
To ja od razu poproszę o info - gdzie to będzie pokazywane, jak to zdobyć, najlepiej jeszcze za ile (jeśli na DVD  ). Bo z kolegą profesorem, choćby z racji jego aktualnej nieobecności, trudno się w kwestiach praktycznych dogadać  . A swoją drogą, miły Kamilu, czy gdzieś nie było czegoś o kryptoreklamie na forum? To jak będzie wychodziła moja książka związana tematycznie z Egiptem jak najbardziej starożytnym, to też będę mogła tak od niechcenia wspomnieć? Film będzie prezentowany publicznie dla Członków i Sympatyków Stowarzyszenia na najbliższym Walnym Zgromadzeniu przed wakacjami. Będzie też na DVD, ale szczegółów ceny nie znam, bo nie ja jestem jego producentem. Mniemam, że dla Członków "Herhora" będzie duuuża zniżka  Czy jest to kryptoreklama? Nie jest, to raczej jawnoreklama tego filmu, ale zgodna z zasadami Regulaminu forum. Dlaczego? W filmie występuje prof. Niwiński i część członków zespołu Misji Skalnej. Film pokazuje sceny ze stanowiska i komentarz do pracy archeologów na półce skalnej ponad świątynią Hatszepsut. No i wreszcie, dzięki producetowi filmu odbyły się dwa ostatnie sezony Misji Skalnej! Administrator forum decyduje co w materii reklamy jest dopuszczalne, a co nie (patrz pkt. 9 i 10 Regulaminu). W tym wypadku chyba również nie można mieć zastrzeżeń etycznych. Co zaś tyczy się Twojej książki na temat starożytnego Egiptu, jako uczestnik forum masz prawo ją ogłosić i poddać pod dyskusję. A nawet przesłać redakcji do porządnej recenzji 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Maat
Nowy użytkownik

Wiadomości: 34
|
 |
« Odpowiedz #28 : 17 Mar 2010, 20:52:39 » |
|
O jak rany! Taka gwałtowna reakcja na tę "kryptoreklamę" - przeciez ja żartowałam  Czy jest juz znana data Walnego? Bo ja bym się wybrała, ale jeszcze mam szkołę i inne Walne, więc to zależy... A książka już zrecenzowana - przez samego Profesora Niwińskiego  Chyba lepiej nie mogłam trafić?  Pozdrawiam
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Kamil Zachert
|
 |
« Odpowiedz #29 : 18 Mar 2010, 09:45:33 » |
|
 Jasne! Wiem, że uwaga była nie na serio, ale wyjaśniłem parę spraw obszerniej na przyszłość, przede wszystkim dla nieuczciwych forumowiczów. Na forum i stronie Herhora loguje się bowiem pełno automatycznych kont z ofertami handlowymi z antypodów, a także realni użytkownicy, co do których podejrzewam, że nie interesują się Egiptem, a jedynie handlem. Takie konta od razu banuję i usuwam. Gdy kultura idzie w parze z komercją, jak w przypadku filmów dokumentalnych (TV publikuje je nie za darmo), to czasem naprawdę trudno pisać o jednym, a zapominać o drugim. A propos ceny: nawet nie jestem 100% pewny czy nasz film będzie w sprzedaży detalicznej, bo jego dystrybucja ma iść zupełnie innymi kanałami... Żeby to nie było takie wszystko proste, dodam, że będzie jeszcze jeden film, w całości poświęcony Misji Skalnej! Premiera odbędzie się także przed końcem kwietnia 2010 roku. W tym wypadku reżyserem i producentem jest Sławomir Malinowski. Zdjęcia były kręcone w lutym 2009 roku Później założę osobne wątki o tych filmach, bo tutaj to rozmowa o Luksorze i lepiej nie robić off-topu. Walne zapewne odbędzie się w czerwcu. I w związku z powyższym na pewno będzie warto na nie przyjść. A teraz napisz o Twojej książce, bo usycham z ciekawości (możesz założyć wątek w Kategorii naukowej, w dziale Inne)
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 18 Mar 2010, 10:33:09 wysłane przez Kamil Zachert »
|
Zapisane
|
|
|
|
|